Detektyw Szczecin Biuro Detektywistyczne SECRET CONSULTING LASKOWSKI&PARTNERZY. tel +48 785484308
  Tajniacy w slipach pilnują plaży
 

Tajniacy w slipach pilnują plaży

Izabela Kacprzak , Piotr Kubiak 26-08-2008, ostatnia aktualizacja 26-08-2008 03:49

Międzyzdroje wynajęły ludzi z jednostek specjalnych, by turyści w kurorcie czuli się bezpieczniej. Miasto wydaje na to 200 tys. zł miesięcznie

W tłumie turystów spacerujących po molo w Międzyzdrojach przechadza się dwójka umundurowanych ochroniarzy. Po dyskotekach i knajpach krążą detektywi w cywilu. Sprawdzają, czy ktoś nie sprzedaje narkotyków, inwigilują grupy przestępcze, również pod kątem terroryzmu.

Tajniacy to byli policjanci operacyjni ze Szczecina, ochroną zajmują się m.in. byli funkcjonariusze jednostek specjalnych. Co tydzień raport z ich pracy trafia na biurko burmistrza Międzyzdrojów, bo to on płaci za ich pracę: w sumie 200 tys. zł miesięcznie.

Ochroną kurortu zajmują się m.in. byli policjanci ze Szczecina i byli funkcjonariusze służb specjalnych

Choć miasto ma Straż Miejską i komisariat policji, wynajęło dodatkowo firmę ochroniarską, która ma dbać o bezpieczeństwo turystów. Firma Maritime Safety & Security ochrania Międzyzdroje od 25 lipca do końca sezonu.

– Warto zainwestować w spokój w mieście, a co za tym idzie – w komfort i bezpieczeństwo przyjezdnych, bo to nasza wizytówka – przekonuje Mateusz Flotyński, wiceburmistrz Międzyzdrojów.

Czy ochrona się sprawdza? – Rok w rok największym problemem byli tzw. kubkarze okradający turystów podczas gry w trzy kubki. Rzeczywiście od początku sierpnia zniknęli, nie mamy zgłoszeń – mówi młodszy inspektor Mariusz Klara, zastępca komendanta policji w Kamieniu Pomorskim, któremu podlegają Międzyzdroje.

– To my ich nękaliśmy. Jak widać, skutecznie. Liczę, że już tu nie wrócą – mówi Sebastian Kalitowski, szef Maritime Safety & Security, prywatnie były funkcjonariusz Formozy, specjalnej morskiej jednostki, która współpracuje m.in. z GROM.

Nad bezpieczeństwem w Międzyzdrojach czuwa całą dobę jego 20 ludzi. Cztery dwuosobowe umundurowane patrole zajmują się prewencją i ochroną mienia. Krążą głównie po molo i promenadzie, gdzie jest największy tłum. Część pracuje w nocy – dbają o bezpieczeństwo wokół dyskotek i pubów. – Interweniujemy średnio trzy, cztery razy w nocy – ocenia Kalitowski. – Sukcesem naszych działań jest zmniejszenie się aktów wandalizmu, chuligaństwa i pobić.

Reszta to detektywi i specjalnie wyszkoleni funkcjonariusze patrolujący brzeg i plażę, głównie na szybkiej łodzi, jakiej nie ma nawet wodna służba w Szczecinie. Ci m.in. dyscyplinują turystów szalejących na wodnych skuterach. Firma oferuje też płatną ochronę dla odwiedzających kurort VIP.

Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/181567.html

 

 
  strone odwiedziło 85868 odwiedzający (194494 wejścia)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=